piątek, 17 stycznia 2014

Czasami chciałabym zniknąć, zatracić się, nie istnieć. Życie bywa wspaniałe wiem to, lecz to co po drodze na nas czeka te wszystkie wyboje sprawiają, że czasami mam ochotę usiąść, płakać i nie czuć, a co najważniejsze nie myśleć, bo to jest moją największą zgubą. Przydałby mi wtedy taki dmuchany młotek, którym wybijałabym z głowy wszystko co złe. Ale jeśli los już nie raz mnie ranił, zrzucał na dno przepaści a i tak się po tym wszystkim podniosłam i jestem teraz szczęśliwa to czy przewrotnie nie zrobi tego znowu i nie zabierze mi uśmiechu którym witam dzień? Ostatnim razem prawie mnie to nie zniszczyło, lecz byli przyjaciele, znajomi i osoba, które zmieniła moje życie. Nie myślałam, że można kochać jeszcze raz i to tak mocno w dodatku będąc tak samo kochaną i boję się, że to tylko sen, że przyjdzie moment w którym obudzę się z niego i znów koszmar powita mnie... Lecz też czy jest sens myśleć o tym czego nie ma? Nie, ale myśli głupie i tak nie raz krążą zaburzając mój spokój... Heh kobieca wrażliwość i pamiętliwość jest przekichana xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz